niedziela, 22 listopada 2015

22.11.2015 ( niedziela )

Siemanko człowieki !!!

Dzisiaj byłam ostatni dzień u mojego taty. 
Rano zjadłam dwie kanapki z szynką ( jak zwykle) i ubrałam się. 
Potem się uczesałam i pojechaliśmy w drogę...
Najpierw byliśmy na pewnej górze ( tak naprawdę to pagórku ).
Następnie pojechaliśmy na cmentarz mojego kochanego Wujka Piotrka.
A potem ... Apotem... Do IKEI. Tam kupiliśmy pierniki i szlajaliśmy się po centrum.
Gdy wróciliśmy było już po 15.30, więc zaczełam szykować siebie i moje rzeczy do mamy. 
Gdy już byłam na miejscu zastała mnie pewna niesamowita wiadomość... Albo i może propozycja...
Mianowicie..... Anglia. Tak... Mama zaproponowała mi wyjazd do Anglii już na zawsze. W sumie to się ciesze, ale przykro mi rozstawać się ze znajomymi i oczywiście przyjaciółmi z Polski. No, ale ja już za długo gadam. Do zobaczenia w kolejnym poście. Aaaaa.... zapomniałam lece za 3 tygodnie. Pa pa :-*





Majka






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz